sobota, 22 sierpnia 2009

Eurotrip '09 - dzień trzeci




Holandia - Amsterdam 

Będąc w Holandii chyba każdy jest pewien jednego...
...Tego, że koniecznie musi odwiedzić osławiony ze swej kontrowersyjności i rozluźnienia moralnego  Amsterdam.


I my podekscytowani i pełni oczekiwań zaznaczyliśmy ten punkt na naszej mapie. 
Wpierw krótka podróż autobusem na stację w Haarlem, a stąd pociągiem do celu.


Rowery, mnóstwo rowerów...
Znasz to.
Wiesz, że obok wiatraków i tulipanów rowery to niemalże symbol Holandii, ale i tak widząc całe setki rowerów stojących pod stacją kolejową, widząc samochody i pieszych ustępujących rowerzystom pierwszeństwa, nie jesteś w stanie tego ogarnąć...
































Sam Amsterdam położony jest nad rzeką Amstel i poprzecinany równoległymi kanałami w kształcie półksiężyca... Niezwykle prezentuje się to na mapie i jak widać 
z 'lotu ptaka'.











































































Architektura jest w Amsterdamie -typowo holenderska i podobnie jak wcześniej w Leiden bardzo mi się podobała...
Człowiek spaceruje wśród tych budynków ułożonych wzdłuż kanałów i ma nieodparte wrażenie, że wszystko tu jest takie poukładane i tworzy jedną, spójną i uporządkowaną całość.

Ale to niestety na tyle "porządku" w Amsterdamie.
Tłum turystów i wyzierająca niemal zewsząd rozwiązłość trochę nas przytłoczyła. 

Być może źle zaczęliśmy wycieczkę od nieco żenującego i mało muzealnego - Muzeum seksu. 

Do tego ulice wprost zasypane CoffeeShopami, które w innych miastach wcale nie rzucają się w oczy. Potem Dzielnica Czerwonych Latarni, która nawet w dzień żyła nagością i nachalnymi kobietami stojącymi, siedzącymi czy nawet leżącymi w wystawowych oknach i to tuż naprzeciw kościoła.

Wszystko to razem wywołało i pozostawiło pewien niesmak... Mimo, że coffeeshopy są w całej Holandii czymś powszechnym, prostytutki są na całym świecie, a te w okienkach jak się nieco później okazało nie tylko w Amsterdamie...


to właśnie Amsterdam był tym miejscem w Holandii, które mi się po prostu nie podobało. I to niemal w całości....





.... Niemal w całości, bo znaleźliśmy w tym mieście miejsce niesamowite i bardzo wartościowe (i nie mam na myśli tego, że jego odwiedzenie jest dość kosztowne). 
M u z e u m    V i n c e n t a   v a n   G o g h a. Miejsce, które mnie- osobę, która za malarstwem w cale nie przepada, bardzo pozytywnie zaskoczyło.








































































Holandia - Zandvoort












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz